Podróż poślubna do USA – praktyczne aspekty cz.1

Ślub i wesele – trendy ślubne na 2019 rok
10 marca 2019

Chwilę nas nie było, ale wracamy z tematem, co do którego cały czas dostajemy mnóstwo pytań. Co wziąć pod uwagę, planując podróż poślubną do USA? Temat mamy przerobiony, sama o wizę aplikowałam trzykrotnie. Jeden wpis tematu z pewnością nie wyczerpie, ale od czegoś trzeba zacząć!

1. WIZA

Niby oczywista sprawa. Cała procedura, mam wrażenie, z każdym rokiem jest prostsza – może też dlatego procent odmów to teraz zaledwie 3,99%. Brakuje już naprawdę niewiele, by procent spadł poniżej 3%, co otwiera furtkę do ubiegania się przez Polskę o objęcie programem Visa Waiver. 

Tymczasem, aby wyjechać turystycznie do USA, potrzebujemy wizy B1. Cały proces, łącznie z przelewem, dodaniem zdjęcia i umówieniem się na rozmowę z konsulem, możemy przejść online. 

Na rozmowę będą nam potrzebne tylko potwierdzenia, które trzeba wydrukować i ze sobą przynieść. 

Wszystko jest bardzo dokładnie opisane na stronie TUTAJ (ale jeśli macie pytania, to chętnie na nie odpowiemy). Pytania we wniosku wizowym są bardzo szczegółowe i zahaczające o niektóre wrażliwe kwestie, jakkolwiek – aplikując po raz pierwszy o wizę, dobrze mieć też ramowy plan podróży, bo takie informacje we wniosku też trzeba uwzględnić (mogą też wyjść przy rozmowie z urzędnikiem w konsulacie).

Na wizytę w konsulacie zabierzcie jak najmniej rzeczy – telefon i tak będzie musiał zostać w depozycie. Na spotkanie przyjdźcie 15 minut wcześniej, bo mniej więcej z takim wyprzedzeniem, pracownicy konsulatu wywołują ludzi w kolejce. Po drodze są dwa okienka (w Warszawie – jedno na zewnątrz, drugie wewnątrz), dopiero trzecie to właściwa rozmowa. Cały personel jest jednak bardzo pomocny! Z moich trzech rozmów, jedną miałam prowadzoną po polsku. 

Ważna sprawa: jeśli planujecie wyjechać do USA tuż po ślubie, gdy jeszcze ważny jest paszport na panieńskie nazwisko, musicie pamiętać, że przy kolejnych wyjazdach może pojawić się konieczność aplikowania o wizę jeszcze raz. Niby można próbować z dwoma paszportami i międzynarodowym aktem małżeństwa (takie informacje dostałam w odpowiedzi na maila od Customs and Border Protection, ale było to zaznaczone, że nie jest to oficjalna interpretacja)- jednak w oficjalnych wytycznych, Departament Stanu zaleca ubieganie się o wizę raz jeszcze przy zmianie danych.

Przy okienku, po rozmowie z urzędnikiem konsularnym, od razu wiecie, czy wiza została przydzielona, czy nie. Paszport z wizą może Wam przywieźć kurier, możecie też odebrać stacjonarnie (przynajmniej w Warszawie jest taka możliwość) w punkcie TNT. 

10494837_10203360249663710_9151707885531038090_n

2. KARTA KREDYTOWA

Jeszcze 10 lat temu, gdy jechałam do USA pierwszy raz, niemal powszechnym wymogiem były wypukłe karty kredytowe – bo część czytników była jeszcze dość stara i nie przepuszczała tych płaskich kart. Teraz problem praktycznie zniknął, chociaż dobrze mieć też kartę wypukłą. 

Ważne jest też zadbanie o odpowiedni limit, jeśli np. będziemy kupować bilety samolotowe, będąc już na miejscu. Większość hoteli blokuje na karcie środki potrzebne na opłacenie pobytu, stąd zakup biletu samolotowego przy niskim limicie, może być mission impossible. 

3. PRZEWODNIKI

Polecam przede wszystkim amerykańskie przewodniki, pisane dla Amerykanów. Są moim zdaniem dużo ciekawsze i dokładniejsze, bo czasami poruszają kwestie, które z punktu widzenia większości Europejczyków są mało ciekawe, ale dla Amerykanów już stanowią ważną część historii. Stąd – dobrze sięgnąć po przewodniki w oryginale – bez problemu do dostania w amerykańskich księgarniach czy choćby na Amazonie. 

10443348_10203360212582783_345006504809605816_n-2

4. BILETY DO MUZEÓW

O ile do wielu muzeów bilety można bez problemu kupić w kasie – co więcej, to prostsze niż w wielu europejskich, obleganych muzeach, to są takie atrakcje, o które warto zadbać wcześniej. Przykładowo, najbardziej oblegane muzea Smithsonian Institution w Waszyngtonie (jak Muzeum Kultury i Historii Afroamerykanów) wymagają wcześniejszego odbioru bezpłatnej wejściówki (chociaż jest też pula biletów na dany dzień, dostępna stacjonarnie). Podobnie, z wyprzedzeniem, należy również zarezerwować wycieczkę do Kongresu. Na marginesie: w Waszyngtonie bardzo dużo wspaniałych muzeów jest darmowych – jeśli tak jak my, kochacie muzea, to stolica USA będzie dla Was prawdziwym rajem!

Które aspekty poruszyć w kolejnym odcinku tego cyklu? Dajcie znać w komentarzach!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *