Zdjęcia ślubne gotowe w 1 dzień? Tak to możliwe!

Pułapki planowania ślubu przez internet
22 listopada 2017
Cztery kąty na start
27 listopada 2017

Kiedy rozmawialiśmy na temat zdjęć oraz filmu ze swojego ślubu i wesela od razu zapewniano nas, że oczekiwanie na materiały potrwa kilka tygodni. Nie byliśmy tym aktem szczególnie zaskoczeni. W końcu selekcja fotografii, ich retusz, kadrowanie, a także wydrukowanie na papierze pochłania mnóstwo czasu i pracy. Dodatkowo w sezonie ślubnym następuje kumulacja pracy dla fotografów. Krótko mówiąc trudno im opracowywać nasz materiał, jeśli jeszcze przez kilka tygodni z rzędu fotografują inne śluby. Tymczasem Ania i Rafał dostali swój ślubny reportaż jeszcze tego samego dnia! Jak to w ogóle możliwe? Zaraz wyjaśnimy!

2

Poznajcie The Same Day Wedding Project!

To co opisujemy nie jest standardową realizacją tylko swego rodzaju eksperymentem z zaangażowanym sztabem ludzi. Niemniej dotyczy to prawdziwego ślubu i wydarzyło się naprawdę! Twórcy projektu ze studia Ukryte w Kadrze chcieli udowodnić, że da się dokonać praktycznie niemożliwego. Ale mieli też dodatkowe cele. Sami napisali o tym na blogu:

Dodatkowym argumentem „za” realizacją tego pomysłu była chęć zabrania przez nas głosu w dyskursie na temat natychmiastowości naszych czasów.   W czasach mediów społecznościowych i dzielenia się informacją praktycznie w czasie rzeczywistym album z wklejonymi zdjęciami kojarzy się wielu osobom głównie z długim czasem oczekiwania na możliwość obejrzenia zdjęć reprezentujących najważniejsze chwile z dnia ślubu(…)  Będąc blisko, uczestnicząc w tych chwilach wielokrotnie zastanawiałem się co możemy zrobić aby pozostała część rodziny mogła przeżywać te chwile z parą młodą jeszcze w dniu ślubu.  Oczywistym rozwiązaniem stosowanym przez różnych fotografów jest pokaz slajdów wyświetlanych na laptopie czy tablecie w trakcie wesela. Dla nas to było jednak za mało.
Więcej na blogu w tym wpisie

Wyzwanie udało się zrealizować dzięki połączeniu technologii (aparaty cyfrowe, programy do obróbki, przesył danych z użyciem sieci wi-fi, druk piezoelektryczny) z tradycyjną formą prezentacji fotografii jaką jest album z czarnymi kartami i wyklejonymi zdjęciami. W efekcie wielu godzin pracy najważniejsi tego dnia Ania i Rafał oraz ich goście mogli wspólnie oglądać zdjęcia jeszcze tej samej nocy.

[embedded content]

Czy to coś dla nas?

Obiektywnie muszę przyznać, że raczej nie. Dla mnie moment odebrania zdjęć był okazją do ponownego przeżycia, a właściwie przypomnienia sobie bardzo pozytywnych emocji. I to uważam za bardzo cenne! Kiedy po ślubie i podróży poślubnej często wracamy do swoich codziennych zajęć i trybu życia wspomnienia z dni ślubu zwyczajnie się zacierają. A tu nagle widzimy zdjęcia, które przypominają, że faktycznie wydarzyło się coś wielkiego i na tych zdjęciach wyglądacie wspaniale. Często nawet na zdjęciach znajdziemy momenty, które zapamiętaliśmy inaczej lub pokazane z zupełnie innej perspektywy. Z tego powodu uważam, że na fotografie warto czekać tyle ile trzeba i nie zależałoby mi na przyśpieszaniu tego procesu. Niemniej amo wykonanie pozornie niemożliwego zadania naprawdę mi imponuje 🙂

3

Wiem także, że nie wszyscy myślą jak ja i być może taka alternatywna superszybka forma ślubnego reportażu znajdzie swoich amatorów. A co Wy myślicie? Chcielibyście otrzymać zdjęcia już w dniu ślubu czy raczej cierpliwie poczekać?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *